Pierwszoligowy sezon wchodzi w decydującą fazę i nic dziwnego, że na boisku nikt nie odstawia nogi, a emocje biorą czasami górę nad rozsądkiem. Tym samym rośnie poziom trudności dla arbitrów, szczególnie w zakresie tzw. „zarządzania zawodami”. W 26. kolejce niektóre sędziowskie decyzje miały kluczowe znaczenie dla przebiegu meczów.
WISŁA PŁOCK – ROZWÓJ KATOWICE
W 63’ przy stanie 0:0 w pole karne gości wbiegł Mikołaj Lebedyński. Napastnik Wisły wygrał walkę o pozycję z obrońcą Robertem Menzelem. Między zawodnikami doszło do lekkiego kontaktu, Lebedyński przewrócił się, a sędzia Paweł Pskit podyktował rzut karny.
Nie ulega wątpliwości, że Lebedyński znajdował się w korzystnym położeniu (miał obrońcę za sobą). Nieznaczny kontakt mógł, ale nie musiał, spowodować upadek. Naszym zdaniem napastnik Wisły umiejętnie wykorzystał sytuację, dając sędziemu przesłanki do podyktowania karnego.
Warto w tym miejscu przedstawić również komentarz Menzela do tej sytuacji (na oficjalnej stronie rozwoj.info.pl): „Na samym początku tej akcji, przy „długiej” piłce, dałem się minąć. Nie wiem, czy mnie przerzucił, czy odbiło się od barku… To był kluczowy moment, bo przegrałem pozycję. Wydaje mi się, że sam z siebie go nie zahaczyłem, to on włożył nogę podczas biegu i zahaczyła się o moją. Trudno stwierdzić. Skłaniałbym się raczej ku temu, że karny był i sędzia nie powinien mieć wątpliwości. Mimo że intencji nie miałem złych, jedenastka się należała.”
Skrót meczu z Polsatu Sport
ARKA GDYNIA – PGE GKS BEŁCHATÓW
W 4’ przy stanie 0:0 gospodarze rozegrali rzut wolny. W końcowym momencie akcji piłka została wrzucona przed bramkę w kierunku Alana (nr 33). Skaczącemu do piłki Brazylijczykowi utrudnił zadanie obrońca Vaclav Cverna (nr 5). Sędzia Łukasz Bednarek nie dopatrzył się w tej sytuacji przewinienia Czecha.
Naszym zdaniem Cverna znajdował się w niekorzystnym położeniu w stosunku do przeciwnika i w nieprzepisowy sposób pomagał sobie rękami, którymi odepchnął Alana. Były więc podstawy do podyktowania rzutu karnego.
W 52’ przy stanie 2:0 goście wykonywali wrzut na wysokości pola karnego. Piłka leciała w kierunku Szymona Zgardy (nr 6). O piłkę walczył również obrońca Arki Alan (nr 33). Brazylijczyk nie sięgnął piłki, natomiast staranował Zgardę i sędzia podyktował rzut karny dla gości. Dodatkowo Alan za swoje nierozważne zachowanie został ukarany żółtą kartką.
Naszym zdaniem decyzja sędziego była prawidłowa. Alan trafił przeciwnika najpierw przedramieniem, a potem głową (Zgarda musiał zresztą opuścić boisko i został odprowadzony do karetki).
Skrót meczu z Polsatu Sport
CHROBRY GŁOGÓW – STOMIL OLSZTYN
W 89’ przy stanie 2:0 w polu karnym gości walczyli napastnik Chrobrego Maciej Górski i obrońca Stomilu Piotr Klepczarek. Najpierw doszło do kontaktu piłki z ręką Klepczarka – w tej sytuacji sędzia Adam Lyczmański nie przerwał gry – a następnie obrońca rękami zatrzymał napastnika, za co arbiter odgwizdał rzut karny.
Naszym zdaniem sędzia miał podstawy do podyktowania rzutu karnego.
Po chwili do wykonania jedenastki podszedł Górski (nr 18) i zdobył bramkę, którą sędzia uznał.
Naszym zdaniem przed wykonaniem rzutu karnego w pole karne ewidentnie wbiegł Marcel Gąsior (nr 10). Sędzia powinien więc nakazać powtórzenie rzutu karnego.
Co ciekawe, według planowanych od czerwca zmian w przepisach gry w piłkę nożną, w takich sytuacjach zamiast powtarzania karnego ma być dyktowany rzut wolny pośredni dla drużyny broniącej.
Skrót meczu z Polsatu Sport
MKS KLUCZBORK – MIEDŹ LEGNICA
W 45’ przy stanie 0:0 goście wykonywali rzut wolny. W pole karne mocno wstrzelił piłkę Petteri Forsell (nr 17), a ta niedotknięta przez nikogo wpadła do bramki. Sędzia Dominik Sulikowski – na sygnalizację asystenta – odgwizdał jednak spalonego Bartosza Ślusarskiego (próbował przeciąć dośrodkowanie).
Trudno rozstrzygnąć czy w momencie podania Ślusarski faktycznie był bliżej linii bramkowej niż przedostatni zawodnik drużyny broniącej. Drugą istotną kwestią jest – czy rzeczywiście przy próbie dojścia do piłki na tyle absorbował uwagę bramkarza i próbującego interweniować obrońcy, że naruszył przepis o spalonym. Naszym zdaniem sędzia podjął kontrowersyjną ale trudną do jednoznacznej oceny (na podstawie dostępnych materiałów) decyzję.
Skrót meczu z Polsatu Sport
ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC – SANDECJA NOWY SĄCZ
W 32’ przy stanie 0:0 zawodnik gospodarzy Sebastian Dudek (nr 17) wykonał w środku pola wślizg, odebrał piłkę Bartłomiejowi Dudzicowi (powodując jego upadek), a po chwili w wyniku tej akcji Zagłębie strzeliło gola. Sędzia Michał Mularczyk uznał bramkę.
Naszym zdaniem Dudek golenią trafił w piłkę i sędzia podjął słuszną decyzję.
W 78’ przy stanie 2:0 goście wykonywali rzut rożny. Piłka trafiła ostatecznie do Mateusza Bartkowa, który leżąc na murawie oddał strzał na bramkę. Piłkę wybił asekurujący bramkarza Grzegorz Fonfara (nr 6) – sędzia nie przerwał gry.
Naszym zdaniem ułożenie ciała Fonfary jest wskazówką, że piłka nie przekroczyła całym obwodem linii bramkowej.
Skrót meczu z Polsatu Sport
Opracował Leszek Bartnicki