Chociaż do zakończenia sezonu pozostało jeszcze osiem kolejek, to już dziś można stwierdzić, że zespoły z Gdyni i Płocka stoją u wrót ekstraklasy. Tym bardziej, że prowadzący duet zainkasuje jeszcze po trzy punkty za walkower przeciwko Dolcanowi. Po porażce z Drutex-Bytovią z marzeniami o awansie muszą się już praktycznie pożegnać piłkarze Zawiszy.
WISŁA PŁOCK – ROZWÓJ KATOWICE 1:0 (Damian Piotrowski 64 (k))
* skład Wisły: Seweryn Kiełpin - Cezary Stefańczyk, Bartłomiej Sielewski, Przemysław Szymiński, Patryk Stępiński - Piotr Wlazło, Maksymilian Rogalski - Damian Piotrowski, Dimitar Iliev, Arkadiusz Reca - Mikołaj Lebedyński
* skład Rozwoju: Wojciech Pawłowski - Raúl González, Robert Menzel, Łukasz Kopczyk, Łukasz Winiarczyk - Tomasz Wróbel, Bartosz Jaroszek, Tomasz Szatan, Konrad Nowak, Filip Kozłowski - Adam Czerkas
* gospodarze chcieli się zrehabilitować za jesienną porażkę 1:2 na stadionie Rozwoju
* po pauzie za kartki do składu Wisły powrócił Patryk Stępiński
* w 59’ z powodu kontuzji boisko musiał opuścić pomocnik gości Tomasz Szatan
* o losach meczu przesądziła sytuacja z 63’ gdy Robert Menzel spowodował w polu karnym upadek Mikołaja Lebedyńskiego, a chwilę później rzut karny wykorzystał Damian Piotrowski (ósmy jego gol w sezonie)
* R. Menzel o sytuacji z karnym (wypowiedź dla rozwoj.info.pl): Na samym początku tej akcji, przy „długiej” piłce, dałem się minąć. Nie wiem, czy mnie przerzucił, czy odbiło się od barku… To był kluczowy moment, bo przegrałem pozycję. Wydaje mi się, że sam z siebie go nie zahaczyłem, to on włożył nogę podczas biegu i zahaczyła się o moją. Trudno stwierdzić. Skłaniałbym się raczej ku temu, że karny był i sędzia nie powinien mieć wątpliwości. Mimo że intencji nie miałem złych, jedenastka się należała.
* w następnym meczu w Bytowie w składzie Nafciarzy z powodu kartek zabraknie: Sielewskiego, Rogalskiego i Lebedyńskiego
* dla Wisły był to już szósty mecz w tym roku bez starty gola (jedynego stracili z karnego w Grudziądzu)
* po tej porażce Rozwój znalazł się w strefie spadkowej
* trener M. Smyła (Rozwój) na pomeczowej konferencji: To było fajne widowisko, dużo sytuacji z jednej i drugiej strony. Znając potencjał rywala, graliśmy wyjątkowo w niskim i średnim pressingu. Do pierwszego poważnego błędu, czyli karnego – czy był, czy nie, to nie ma znaczenia, bo sędzia gwizdnął – była odpowiedzialność w grze defensywnej i kilka kontr. Skuteczność wołała jednak o pomstę do nieba. Chcemy się doskonalić i w kolejnych meczach będziemy grali dalej. Chociażby dlatego, by sprawiać przyjemność kibicom. Gdzie pojedziemy, to ludziom się mecze podobają. Teraz wracamy 300 kilometrów ze smutnymi minami i musimy czekać aż do niedzieli na kolejny mecz. Derbowy, z GKS-em.
* trener M. Kaczmarek (Wisła) na pomeczowej konferencji: Zdaję sobie sprawę, że jeśli gra się atak pozycyjny przez 90 minut, to zdarzą się momenty, w których przeciwnik jedną czy drugą kontrę przeprowadzi, zwłaszcza jeśli ma piłkarzy pokroju Czerkasa, Wróbla czy Szatana. Czerkas miał sytuację, zdajemy sobie z tego sprawę. Gdyby na początku drugiej połowy ją wykorzystał, byłoby nam dwa razy trudniej. W każdej minucie dążyliśmy do zdobycia bramki. Szans było sporo, tak jak stałych fragmentów, słupek… Była w nas konsekwencja i wręcz desperacja, by zdobyć trzy punkty. Realizowaliśmy pewne rzeczy, a nie odkryję Ameryki mówiąc, że w ataku pozycyjnym polskim drużynom gra się trudno. To było dobre widowisko. Jestem przekonany, że wykonaliśmy bardzo poważny krok do przodu. Martwi, że trzech zawodników będzie pauzowało za kartki, ale następni dostaną szansę
ARKA GDYNIA – PGE GKS BEŁCHATÓW 2:1 (Mateusz Szwoch 32, Dariusz Formella 36 - Patryk Rachwał 56 (k))
* niestety najlepsza do niedawna murawa w 1. Lidze, podobnie jak przed dwoma tygodniami w meczu z Pogonią Siedlce, pozostawiała trochę do życzenia
* Grzegorz Niciński dokonał trzech zmian w porównaniu ze zremisowanym meczem w Legnicy - Alan Fialho, Michał Nalepa i Marcus zastąpili Krzysztofa Sobieraja, Yannicka Kakoko i Miroslava Bożoka
* Rafał Ulatowski postawił na tę samą jedenastkę co w wygranym meczu z Zagłębiem
* goście liczyli na Cezarego Demianiuka, który miał ostatnio patent na Arkę (strzelał jej gole w barwach Pogoni Siedlce i jesienią w Bełchatowie), w 13’ Demianiuk miał bardzo dobrą okazję na zdobycie bramki, ale nie zdołał pokonać Konrada Jałochy
* w 32’ gospodarze objęli prowadzenie, a swego pierwszego gola po powrocie do Arki – wcześniej miał już pięć asyst – strzelił Mateusz Szwoch (poprzednio w barwach Arki trafił 3 maja 2014 w Rybniku)
* w 36’ na 2:0 podwyższył pięknym strzałem Dariusz Formella (wcześniej z łatwością ograł kolegę z reprezentacji U-20 Lukasa Klemenza)
* pod koniec I połowy urazu nabawił się Paweł Abbott (ból nieco powyżej kostki) i od początku II części gry zastąpił go Rafał Siemaszko
* w 52’ Alan bezpardonowo zderzył się w polu karnym z Szymonem Zgardą i sędzia Łukasz Bednarek przyznał gościom rzut karny
* Brazylijczyk (z rozbitą głową także musiał opuścić na moment boisko) był wściekły na decyzję sędziego i… wszystkich dookoła
* Zgarda już nie powrócił na plac gry, został odprowadzony do karetki
* rzut karny na kontaktowego gola zamienił Patryk Rachwał (trzeci wykorzystany przez niego karny w sezonie – dwa w lidze, jeden w PP)
* po tej sytuacji na boisku było bardzo nerwowo, ale Arka zasłużenie dowiozła prowadzenie do końca
* trener R. Ulatowski (PGE GKS B.) na pomeczowej konferencji: Nie jest to dla nas dobry wieczór. Po meczu pełnym emocji, także takich „okołosportowych” przegraliśmy. Byliśmy w drugiej połowie przeciwnikiem, który przeciwstawił się kandydatowi do gry w ekstraklasie, a w zasadzie już drużyną ekstraklasową. Przy takich kibicach, z taką formą to myślę, że Arce nic już nie przeszkodzi w awansie, czego życzę Grzegorzowi.
* trener G. Niciński (Arka) na pomeczowej konferencji: Dużo zdrowia zostawiliśmy dziś na boisku, piłkarze pokazali wielkie zaangażowanie. Strzeliliśmy dwie ładne bramki do przerwy. W drugiej połowie wykorzystany karny przez gości i do końca nie był to łatwy mecz. Paweł musiał zejść z kontuzją, ale zastępujący go Rafał dał dobrą zmianę. Mecz był ciekawy. Myślę, że kibice, którzy przyszli na mecz, nie żałują, bo zobaczyli dwie drużyny walczące o każdy centymetr boiska. Zdobyliśmy 3 punkty w starciu z naprawdę niezłą drużyną.
Pomeczowa konferencja trenerów – materiał ARKA TV
ZAWISZA BYDGOSZCZ – DRUTEX-BYTOVIA 2:3 (Piotr Stawarczyk 45, Gal Arel 89 - Marek Opałacz 13, Omar Monterde 34, Krzysztof Bąk 56)
* Bydgoszcz przywitała gości burzą i ulewą
* po pauzie za kartki do składu Zawiszy powrócił kapitan Kamil Drygas
* za czerwoną kartkę z meczu z Rozwojem pauzował Jean-Yves M’voto (partnerem Toniego Markicia na środku obrony był Piotr Stawarczyk)
* pierwszy raz od ponad miesiąca w składzie Drutex-Bytovii pojawił się jej najlepszy strzelec Janusz Surdykowski
* dopiero pierwszy raz w tym roku na boisku pojawił się Krzysztof Bąk
* bohaterem meczu był Omar Monterde – Hiszpan strzelił gola, miał dwie asysty i po faulu na nim czerwoną kartkę zobaczył Karol Angielski
* w ostatnich trzech meczach ligowych bydgoszczanie stracili aż osiem goli
* po tym meczu strata Zawiszy do Arki wynosi 11 punktów (po jesieni 3 punkty straty), a do Wisły 10 punktów (po jesieni 4 punkty straty)
* trener T. Kafarski (Drutex-Bytovia) na pomeczowej konferencji: Jestem dumny i szczęśliwy, że wygraliśmy to spotkanie. Dziękuję drużynie, że razem przeszliśmy z piekła, które spotkało nas w sobotę, do nieba w Bydgoszczy. Graliśmy z bardzo dobrze grającym rywalem, mającym swoje atuty. Strata dwóch bramek i nerwowość w końcówce, doprowadza do tego, że cieszę się, że ten mecz się skończył. Nie straciliśmy bramki w ostatnich minutach i mam nadzieję, że to zwycięstwo będzie dobrym prognostykiem przed kolejnymi meczami.
* trener Z. Smółka (Zawisza) na pomeczowej konferencji: Gratuluję zwycięstwa trenerowi drużyny gości, którzy byli bardziej zdeterminowani. Budzimy się po czerwonej kartce, budzimy po bramkach ze stałych fragmentów gry. Najgorszy sposób w jaki można stracić bramki to są stałe fragmenty gry. Moment nieuwagi, dobre dośrodkowania gości, przegrywamy spotkanie. Jednak w ostatnich minutach meczu, zespół pokazał, że może walczyć, może grać.
Pomeczowa rozmowa z Krzysztofem Bąkiem (Drutex-Bytovia) – rozmawiał Przemysław Gawin, bytoviahpu.pl
ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC – SANDECJA NOWY SĄCZ 2:0 (Adrian Paluchowski 32, Michał Fidziukiewicz 64)
* pierwszy raz w tym roku w zespole Zagłębia wystąpił Łukasz Sołowiej (zastąpił na środku obrony słabo spisującego się ostatnio Dymitara Wezałowa)
* pierwszy raz od ponad miesiąca (poprzednio w Poznaniu w PP) w wyjściowym składzie znalazł się Michał Bajdur
* w meczowej kadrze gospodarzy zabrakło m.in.: Martina Pribuli i Dawida Ryndaka
* Arkadiusz Aleksander zmienił nr na koszulce na 60 (ma 60 goli strzelonych w oficjalnych meczach w barwach Sandecji)
* w podstawowym składzie gości znalazł się Mateusz Bartków (nie grał w ostatnich pięciu kolejkach), który zimą był przymierzany do Zagłębia
* w 21’ dobrej okazji na gola dla gości nie wykorzystał Bartłomiej Dudzic
* gospodarze objęli prowadzenie w 32’, do siatki trafił Adrian Paluchowski, ale ogromny udział przy golu miał asystujący Michał Bajdur
* na 2:0 podwyższył w 64’ Michał Fidziukiewicz – to jego 10. Gol w lidze w tym sezonie, ale dopiero drugi w tym roku (wcześniej strzelił w Gdyni)
* w 79’ po strzale Bartkowa piłkę z linii bramkowej wybił Grzegorz Fonfara
* Zagłębie dzięki zwycięstwu przerwało serię pięciu ligowych meczów bez zwycięstwa i czterech kolejnych porażek
* dla Sandecji to pierwsza przegrana pod wodzą Radosława Mroczkowskiego
* Dawid Szufryn otrzymał ósmą żółtą kartkę w sezonie i zabraknie go w najbliższym meczu z Arku
Opracował Leszek Bartnicki