Dzielny opór na stadionie mistrza Polski stawili zawodnicy Zagłębia. W pierwszym spotkaniu półfinałowym Pucharu Polski zespół z Sosnowca uległ w Poznaniu 0:1. Oprócz gola goście stracili również swojego kapitana Sebastiana Dudka, który doznał poważnego urazu ręki.
* w porównaniu do ligowego starcia z Arką w podstawowym składzie Zagłębia nastąpiły trzy zmiany – od pierwszej minuty pojawili się tym razem: Bajdur (w Gdyni poza „18”), Bartczak i Fidziukiewicz - w miejsce: Ryndaka, Carlesa Martineza i Araka
* w 20’ po starciu z Sisim na murawę padł Sebastian Dudek, jak się okazało kapitan Zagłębia doznał poważnego urazu ręki – wstępna diagnoza to pęknięcie kości (taki uraz goi się standardowo ok. 6 tygodni), w środę zawodnik uda się na szczegółowe badania do Bierunia
Moment kontuzji S. Dudka – zdjęcia Polsat Sport
* w 25’ za kontuzjowanego Dudka na boisku pojawił się Carles Martinez
* decydująca dla losów meczu okazała się 38’, rzut rożny dla Lecha wykonywał Darko Jevtić, dośrodkowanie wybił do boku Łukasz Matusiak, Jevtić ponowił centrę i Vladimir Volkov trafił na 1:0 (reprezentanta Czarnogóry nie upilnował Grzegorz Fonfara)
* w I połowie Zagłębie nie oddało żadnego celnego strzału i miało posiadanie piłki na poziomie zaledwie 39%
* znacznie lepiej w ofensywie pierwszoligowcy zaprezentowali się po przerwie, oddali 6 strzałów (w tym 2 celne), a dobre okazje do zdobycia bramki mieli Fidziukiewicz i Matusiak
* kilkanaście minut przed końcem z powodu urazu boisko opuścił kolejny zawodnik gości – Michał Bajdur podkręcił kolano
* ostatecznie Zagłębie oddało w tym spotkaniu 11 strzałów w tym 2 celne (Lech 12 strzałów, 6 celnych), pierwszoligowiec posiadał piłkę przez 46% czasu gry
* najlepsi piłkarze Zagłębia w tym meczu wg 1liganews: 1. Matusiak, 2. Udovičić, 3. Fabisiak, 4. Bartczak
Fot. Lech-Zag Udovicic (fot. Monika Wantoła) – podpis: Kolejny dobry mecz rozegrał Žarko Udovičić
* rewanż odbędzie się na Stadionie Ludowym w Sosnowcu 5 kwietnia
Pomeczowy komentarz Andrzeja Iwana dla 1liganews
Zagłębiu ciężko było narzucić rywalowi swój styl gry, a w I lidze robią to zazwyczaj bez większego problemu. W Poznaniu natomiast zaczęli lekko schowani. Ale gdy zobaczyli, że Lech nie jest taki groźny, to zaczęli trochę grać i długimi fragmentami byli co najmniej równorzędnym przeciwnikiem dla mistrzów Polski. Brakowało jednak momentami dokładności w rozegraniu piłki, zdarzały się niedbałe podania, szwankowała u niektórych technika użytkowa. Gdybym miał przedstawić swój pomysł na Zagłębie pod nieobecność Sebastiana Dudka, to przeszedłbym na grę dwójką napastników, a w środku pola obok Łukasza Matusiaka postawiłbym Grzegorza Fonfarę. W razie potrzeby jeden z napastników byłby trochę wycofany.
Opracował Leszek Bartnicki