- Każdy mecz na zero z tyłu, to moje malutkie zwycięstwo – przyznał Rafał Misztal. W derbach Mazowsza bramkarz Pogoni po raz ósmy w tym sezonie zachował czyste konto. Zebraliśmy pomeczowe opinie z obu zespołów.
Jak podsumujesz dzisiejszy mecz?
Seweryn Kiełpin (Wisła Płock): Pogoń była bardzo dobrze zorganizowana w defensywie i ciężko było się przebić przez blok defensywny, aczkolwiek mieliśmy swoje okazje. Szkoda, że piłka nie wpadła do bramki, bo w każdym meczu gramy o trzy punkty i dzisiaj straciliśmy dwa oczka.
Czego wam brakuje w derbach Mazowsza, bo w tym sezonie dwa mecze z Pogonią – pierwszy przegrany 0:2, dzisiaj 0:0. Nie potrafiliście nawet jako lider strzelić gola Pogoni.
No tak… W poprzednim meczu z MKS Kluczbork strzeliliśmy trzy, także skuteczność jest dobra. Dzisiaj też pogoda była dosyć nieprzyjemna, ale nie ma co się tłumaczyć. Po prostu piłka nie wpadła dzisiaj do bramki, są takie mecze na 0:0. Nie jestem pewny, ale to chyba nasz pierwszy taki wynik w tym sezonie, więc rzadko to nam się zdarza, jednak przyszedł taki mecz.
W następnej kolejce zagracie z Miedzią Legnica. Wierzysz, że uda się wam powrócić na ścieżkę zwycięstw?
Tak jak powiedziałem, w każdym meczu gramy o trzy punkty, także nie ukrywamy tego, że chcemy awansować. Nie ma innej drogi i chcemy to spotkanie wygrać.
Jak ocenisz dzisiejsze spotkanie?
Rafał Misztal (Pogoń Siedlce): Trzeba się cieszyć z tego punktu, bo każdy jest teraz dla nas bardzo ważny – tym bardziej, że był to mecz z liderem. Chociaż na pewno niedosyt pozostaje, gdyż mieliśmy dwie – trzy sytuacje, które można było zamienić na gola i mogliśmy ten mecz wygrać. Wisła nie miała stuprocentowych sytuacji. Szkoda, że nie udało się wygrać inauguracyjnego meczu ligowego w Siedlcach przy sztucznym oświetleniu. Szanujemy jednak ten punkt i gramy dalej.
Jesteś bramkarzem z największą ilością czystych kont w lidze - osiem. W czym tkwi tajemnica twojego sukcesu?
(Śmiech) Nie wiem kto w ogóle zaczął prowadzić taką statystykę. Może to zabawne, ale na pewno się cieszę. Każdy mecz na zero z tyłu, to moje malutkie zwycięstwo. Wiadomo, że po to gra się w bramce, aby bramek nie puszczać. Są takie mecze, że puści się ich więcej. Ale wolę puścić ich więcej w jednym meczu niż w każdym i przegrywać 1:0. Każdy mecz bez puszczonej bramki jest dla mnie pozytywem.
Jak na razie w lidze macie 19 bramek strzelonych. W rundzie wiosennej nie zdobyliście jeszcze gola. Czego brakuje w ofensywie, z twojej perspektywy – perspektywy bramkarza?
Ciężko powiedzieć dlaczego tak jest. W każdym meczu stwarzamy sobie okazje. Z Zawiszą też mieliśmy szanse, może nie tyle co przeciwnik, ale mogliśmy zdobyć gola. Dzisiaj też mieliśmy dwie, których nie wykorzystaliśmy – szkoda. Cały czas pracujemy nad tym aspektem na treningach. Zawodnicy ofensywni mają dużo specjalistycznych ćwiczeń. Sytuacje są, piłka nie chce wpaść, ale wierzymy, że w następnych meczach zaczniemy strzelać.
Jak ocenisz dzisiejszy mecz zremisowany z liderem Wisłą Płock?
Bartosz Osoliński (Pogoń Siedlce): Na pewno pozytywnie, bo zdobyliśmy pierwszy punkt w tej rundzie i urwaliśmy go liderowi. Było to trudne spotkanie. Wisła miała swoje sytuacje, my swoje, ale trzeba szanować ten punkt, bo w końcowym rozrachunku może być bardzo ważny.
Jesteś nowym zawodnikiem w Siedlcach. Jakie jest twoje pierwsze wrażenie z pobytu w Pogoni? Jak ocenisz obiekty treningowe?
Jestem tutaj rzeczywiście dość krótko, ale cieszę się, że tu trafiłem. Infrastruktura w Siedlcach jest lepsza i nawet część klubów z ekstraklasy nie może się taką pochwalić. Zostałem dobrze przyjęty w zespole, jest fajna atmosfera, dużo ludzi na trybunach, więc jak na razie same pozytywy.
Miałeś oferty z innych klubów? Co cię przekonało, żeby przyjść właśnie do Pogoni?
Miałem, konkretne oferty, ale pochodziły z II ligi, a chciałem zostać na poziomie pierwoligowym. Do końca czekałem jak się rozwinie sytuacja w Dolcanie. Myśleliśmy, że uda się ten klub uratować. Z trenerem Sasalem byłem w kontakcie już jakiś czas. On wykazał inicjatywę, ja też chciałem tutaj trafić. Wiedziałem w jakiej sytuacji jest Pogoń Siedlce, jakie są tu cele sportowe i chcę tutaj pomóc.
Za tydzień zmierzycie się na wyjeździe z GKS Katowice. Wierzycie, że uda zainkasować się tam komplet punktów?
Na pewno. Ta liga jest bardzo specyficzna i wyrównana. Nie ma tutaj drużyny, która jest poza zasięgiem. Jak będziemy dobrze zorganizowani, będziemy walczyć i dołożymy do tego skuteczność z przodu, to stać nas na wygraną. Wiadomo, że GieKSa nie klęknie, ale my musimy zrobić swoje.
Rozmawiał Bartosz Cabaj