Michał Szromnik powraca do Polski po dwóch latach spędzonych w Dundee United F.C. 23-latek podpisał niedawno kontrakt z Drutex-Bytovią i chce zostać nowym numerem 1 w bytowskiej bramce. - Nasza współpraca i rywalizacja jest bardzo zdrowa - zapewnia Szromnik w wywiadzie dla 1liganews.pl.
Jak podsumujesz okres w Szkocji?
To były trudne dwa lata. Przede wszystkim ze względu na aklimatyzację. Zupełnie inne treningi, zupełnie inna liga. Dużo wyciągnąłem jednak z tego wyjazdu i myślę, że wracam do Polski jako silniejszy mentalnie i też lepszy jako bramkarz.
Czyli jesteś zupełnie innym golkiperem niż ten, który wyjeżdżał z Gdyni?
Zdecydowanie tak i jest to zmiana na plus.
Konkurencja o miejsce w bytowskiej bramce jest spora. Liczysz, że wywalczysz bluzę z nr 1?
Taki mam cel. Przyjechałem jednak do Bytowa można powiedzieć, że niemalże na ostatnią chwilę - dwa tygodnie przed pierwszym meczem w Pucharze Polski. A wiem z czym to się wiąże. Rywale o miejsce w bramce są w treningu od początku i to z nowym trenerem bramkarzy. Mimo że jestem oficjalnie w klubie od kilku dni, to myślę, że nasza współpraca i rywalizacja jest bardzo zdrowa. Mamy ze sobą bardzo dobry kontakt. Wszystko w głowie trenera, który podejmie decyzję który z nas jest lepszy.
Do tej pory zagrałeś zaledwie jeden mecz w czarno-biało-czerwonych barwach. Sparing z Kotwicą Kołobrzeg (6:3) chyba nie zaliczyłeś do najbardziej udanych?
Prawda, nie było to moje najlepsze spotkanie. Przyjechałem do Gniewina w poniedziałek rano, świeżo po rozwiązaniu umowy. Trochę wcześniej jeździłem, bo rozmawiałem z kilkoma klubami, byłem więc w paru miejscach. We wtorek graliśmy już ten sparing. Nie ukrywam, że to jest trudna sytuacja. Nie byłem w stanie w ciągu jednego dnia nauczyć się na pamięć imion wszystkich chłopaków z drużyny. Nie wiedziałem czego się mogę spodziewać po nich. Moim zdaniem jest to bardzo ważny element w grze bramkarza. Gdy wszyscy się znamy, wiem na ile mogę sobie pozwolić na grę z obrońcami od tyłu, jak wysoko mogę grać, kto dysponuje jakimi warunkami technicznymi. To wszystko składa się na to, żeby obrona grała dobrze.

Coraz częściej mówi się w Bytowie o ekstraklasie. Jako nowy piłkarz w klubie również to odczuwasz?
Patrząc po szatni i po jakości, jaką mamy w drużynie, myślę, że te słowa o ekstraklasie są jak najbardziej uzasadnione. W Arce Gdynia, którą darzę dużym sentymentem, też walczyliśmy o najwyższe cele, mieliśmy równie dobrą atmosferę. Teraz mamy w składzie dużo dobrych zawodników, żeby o tę ekstraklasę śmiało powalczyć.
Rozmawiał Przemysław Gawin
